Poród naturalny vs Cesarskie cięcie. Powitanie Ludwika.

Skoro przeniosłam bloga może też zacznę nieco częściej pisać 😉 Dużym zaskoczeniem było dla mnie, że na wordpressie można pisać posty z datą wsteczną, co pozwoliło mi przenieść tu wszystkie stare wpisy! Dobrze, że nie było ich jakoś strasznie dużo. Jeśli chodzi o drugi poród to historia jest dość długa i zawiła, bo… Akcja skurczowa… Continue reading Poród naturalny vs Cesarskie cięcie. Powitanie Ludwika.

Grudzień.

Bardzo lubię grudzień. Świąteczne radio w naszym domu leci już od połowy listopada. Relaksuje mnie to. Uwielbiam grudzień. Sam fakt, że widzę w kalendarzu, telefonie, tablecie słowo „grudzień” sprawia, że jestem szczęśliwa. Lubię czekać na święta. Bardzo. Te wszystkie światełka, choinki – uwielbiam! – ale jednak samych świąt nie cierpię.   Święta nigdy nie wyglądają… Continue reading Grudzień.

Odpieluchowywanie, odcycanie i jeden siusiak w rodzinie więcej.

Michał polubił się z nocnikiem. W zasadzie to wykorzystałam po prostu fakt, że dzieć ani myśli się ubierać i po kilku mniejszych i większych wpadkach w końcu załapał. Teraz jak ma potrzebę to siada na nocnik i robi swoje. Póki lato i ciepło niech czuje wolność pupy i siusiaka. Niedługo to się jednak skończy i… Continue reading Odpieluchowywanie, odcycanie i jeden siusiak w rodzinie więcej.

Pierwszy wpis w 2016 roku [Mimi 20 miesięcy]

Ostatnio mam wrażenie, że wszędzie jest pełno Michała skarpetek. Jeszcze niedawno narzekałam, że nie mam mu co na nogi założyć i nie wiem skąd się tego tyle nabrało. Cud nad cudy.   Moje dziecko nie mówi. Do tej pory jakoś się tym nie niepokoiłam dopóki wczoraj nie zaczęłam grzebać po internecie. Jedni straszą autyzmem inni,… Continue reading Pierwszy wpis w 2016 roku [Mimi 20 miesięcy]